Tom Jones: Żona była dla mnie najważniejsza

Tom Jones: Żona była dla mnie najważniejsza Vianney Le Caer/Invision/AP/Fotolink

Muzyk wystąpił publicznie po raz pierwszy od śmierci żony. Przyznał, że długo nie mógł pogodzić się z tym, co się stało. Ostatecznie jednak wrócił na scenę.

Tom Jones w czasie festiwalu Hay Festival, w którym wziął udział w pierwszy weekend czerwca, wspominał żonę, która zmarła 10 kwietnia 2016 roku. Po jej śmierci odwołał trasę koncertową i nie mógł sobie poradzić z tym, co się stało. Podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia od tego czasu, wokalista rozpłakał się, kiedy opowiadał o tym, jak wiele kobieta dla niego znaczyła. Artysta wyjawił, że kiedy był w trasie koncertowej na Dalekim Wschodzie, dowiedział się, że u Lindy zdiagnozowano agresywną odmianę nowotworu i lekarze dają jej tylko tydzień życia. Muzyk przerwał występy, ale umierająca żona prosiła go, żeby kontynuował swoją karierę. 

"

Pogodzenie się ze śmiercią Melindy, było najtrudniejszą rzeczą, z którą kiedykolwiek musiałem sobie poradzić. Byłem na Filipinach, kiedy do mnie zadzwoniono. Dowiedziałem się, że jest w terminalnej fazie choroby. Musiałem przerwać. Poleciałem do Los Angeles, bo został jej zaledwie tydzień. "

Para pobrała się w 1957 roku, kiedy oboje mieli po 16 lat. Ich syn Mark urodził się miesiąc później. Przeżyli razem 59 lat.

"

Ona zawsze była dla mnie ważna. Teraz uświadamiam sobie, że mogła być najważniejszą rzeczą w moim życiu. Teraz coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę.  "

Mówi się, że Jones miał wiele romansów, w tym z Mary Wilson z zespołu The Supremes, Marjorie Wallace - Miss Świata 1973 oraz modelką Katherine Berkery. Mimo tego wokalista powiedział, że nigdy nie myślał o rozwodzie.

"

Nie, to nigdy nie przeszło mi przez myśl. Lindzie także. Mieliśmy solidne małżeństwo i nic nie mogło nam zagrozić. Oboje to czuliśmy. Miałem wielkie szczęście, że zakochałem się, kiedy byłem jeszcze nastolatkiem. To była miłość, nie tylko pożądanie. Wielu młodych ludzi zakochuje się, ale to wkrótce mija. W naszym przypadku było inaczej. Wiedzieliśmy, że nasza miłość będzie trwać wiecznie. Dopóki oboje będziemy żyli. Tak silne było to małżeństwo - wyznał. "

Po śmierci Lindy pojawiły się pogłoski, że Tom Jones odwoła europejską trasę koncertową albo nawet zakończy karierę.

"

Muszę to nadal robić. Kiedy moja żona odeszła, bardzo mnie to dotknęło i nie wiedziałem, czy będę w stanie nadal śpiewać. Wcześniej mówiłem Lindzie, że to będzie dla mnie trudne. Ale ona powiedziała, że wszystko będzie dobrze i powinienem pójść naprzód.  "

Pierwszy występ Toma Jonesa odbył się 8 czerwca 2016 roku w Hampton Court Palace w Londynie.

Więcej: