To już koniec The Eagles?

To już koniec The Eagles? EVERETT COLLECTION/EAST NEWS

Don Henley nie ma zbyt optymistycznych wieści dla fanów legendarnego zespołu. Muzyk twierdzi, że nie zobaczymy już grupy na scenie. Dlaczego?

Jeden z założycieli zespołu The Eagles - Don Henley - oświadczył, że grupa kończy działalność artystyczną. Jednym z powodów tej decyzji jest śmierć Glenna Freya. Muzyk zmarł w poniedziałek 18 stycznia 2016 roku z powodu komplikacji związanych z reumatoidalnym zapaleniem stawów, zapaleniem jelita grubego i zapaleniem płuc. Miał 67 lat. 

"

Był dla mnie jak brat. Byliśmy rodziną i jak w każdej rodzinie zdarzały się problemy. Ale więź, która powstała między nami 45 lat temu, nigdy nie została zerwana, nawet przez 14 lat zawieszenia działalności The Eagles - wyznał wtedy Henley. "

Członkowie zespołu The Eagles upamiętnili zmarłego kolegę w czasie ceremonii rozdania nagród Grammy 2016, która odbyła się 15 lutego. Don Henley, Bernie Leadon, Joe Walsh i Timothy B. Schmit wraz z Jacksonem Browne’em zaśpiewali utwór „Take It Easy”. Był to pierwszy wielki przebój grupy, który skomponował Browne, a w oryginale zaśpiewał Frey.

"

Chcieliśmy zagrać coś prostego, a jednocześnie eleganckiego. Omówiliśmy to z rodziną. To miał być szybki moment - powiedział menedżer grupy w wywiadzie dla „Los Angeles Times”. "

Wygląda jednak na to, że był to ostatni występ The Eagles.

"

Nie sądzę, żebyśmy pojawili się jeszcze kiedyś na scenie. Myślę, że to było właściwe pożegnanie - stwierdził Don Henley w wywiadzie dla BBC. "

Glenn Frey wraz z Donem Henleyem założyli zespół The Eagles w 1971 roku. Jednym z największych przebojów grupy był utwór „Hotel California”. Kapela sprzedała ponad 150 milionów egzemplarzy płyt na całym świecie. W 1998 roku została wprowadzona do Rock And Roll Hall Of Fame.

Myślicie, że to już naprawdę koniec The Eagles?

Więcej: