The Rolling Stones pracuje nad nową płytą

The Rolling Stones pracuje nad nową płytą Nils Jorgensen/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Ronnie Wood potwierdził, że album ukaże się jeszcze przed końcem 2016 roku. Prawdopodobnie znajdą się na nim utwory bluesowe.

Ostatnia płyta The Rolling Stones zatytułowana „A Bigger Bang” została wydana w 2005 roku. Ronnie Wood w wywiadzie z The Associated Press powiedział, że legendarna grupa chce w końcu nagrać nowy krążek. Muzycy spędzili kilka dni w studiu, gdzie zarejestrowali zupełnie nowe piosenki oraz bluesowe covery.

"

Postanowiliśmy nagrać nowe utwory, co nam się udało. Ale spodobał nam się też blues. W ciągu dwóch dni zarejestrowaliśmy 11 tego typu numerów. To są niezwykłe covery singli takich wspaniałych artystów jak Howlin' Wolf czy Little Walter, a także wielu innych. Naprawdę brzmią autentycznie. Kiedy usłyszeliśmy je ponownie po tym, jak odłożyliśmy je na kilka miesięcy, byliśmy naprawdę zdumieni! - przyznał Wood. "

Muzyk zapewnił także, że krążek ukaże się jeszcze w 2016 roku. Znacznie mniej wylewny był w tej sprawie Keith Richards. 

"

Szykujemy album, ale nie mogę powiedzieć nic więcej. Mam zamknięte usta - stwierdził.  "

O tym, że Stonesi chcą nagrać nową płytę, mówiło się już od jakiegoś czasu. We wrześniu 2015 roku Richards zapowiedział:

"

Chciałbym, żebyśmy się spotkali w studiu w kwietniu 2016 roku, tuż po naszych występach w Ameryce Południowej w lutym i marcu. Ale znam tych facetów… Kiedy kończą trasę koncertową, nie chcą nic robić! "

Jak widać, zespół jednak się zmobilizował do pracy nad nowym albumem. Grupa przez jakiś czas koncertowała w Ameryce Południowej. Kapela została objęta tam dodatkową ochroną po tym, jak mężczyzna pracujący przy organizacji show w Argentynie, został zastrzelony. Z kolei 25 marca 2016 roku Stonesi wystąpili na Kubie. Był to historyczny i największy koncert w tym kraju od czasu rewolucji w 1959 roku. Wtedy to władze zakazały słuchania muzyki rockowej, ponieważ uznano ją za narzędzie amerykańskiego imperializmu. 

Mick Jagger w ostatnich miesiącach pracował też nad serialem „Vinyl”. Opowiada on o Nowym Jorku lat 70. Właściciel wytwórni muzycznej - Richie Finestra - chce utrzymać się w branży i szuka nowych talentów w Stanach Zjednoczonych. W jego rolę wciela się aktor Bobby Cannavale.

Czekacie na nową płytę The Rolling Stones?

Więcej: