Sinead O'Connor próbowała popełnić samobójstwo

Sinead O'Connor próbowała popełnić samobójstwo ons.pl

Wokalistka zamieściła na swoim profilu na Facebooku post, w którym poinformowała, że przedawkowała narkotyki. Według brytyjskiej policji piosenkarkę udało się uratować i skierować na leczenie.

W sobotę 29 listopada 2015 roku Sinead O'Connor napisała na swoim Facebooku, że ma już dość płakania i cierpienia. Stwierdziła, że rodzinie na niej nie zależy i że najbliżsi utrudniają jej kontakt z chorym synem. Nikt nie interesuje się nią, mimo że w sierpniu 2015 roku przeszła skomplikowaną operację.

"

Podobno jestem śmieciem i zasługuję na porzucenie i traktowanie jak gówno właśnie wtedy, kiedy wycięto mi macicę, a moje dziecko jest bardzo chore - napisała wokalistka. "

Wszystko to doprowadziło do złego stanu psychicznego artystki. Przyznała, że jest już wyczerpana tym, że traktuje się ją jak niewidzialną i że jej życie nic dla nikogo nie znaczy.

"

Dwie ostatnie noce wykończyły mnie. Przedawkowałam. Nie ma innego sposobu, aby zyskać szacunek. Nie jestem w domu, jestem w hotelu gdzieś w Irlandii pod innym nazwiskiem. Gdybym tego nie opublikowała, moja rodzina nigdy by się nie dowiedziała.  "

Wcześniej wokalistka stwierdziła, że potrzebuje nowej pracy i nowego domu.  

"

Desperacko poszukuję nowego domu. Czy ktoś może mi pomóc? Byłam tak źle traktowana przez moją rodzinę, że ledwo udało mi się przeżyć (…). Wszystkie zawody będą brane pod uwagę. Kończę z muzyką. To ona mi to zrobiła. Sprawiła, że jestem niewidzialna nawet dla moich dzieci. Zabiła moją duszę. Nigdy nie wrócę do śpiewania. "

Magazyn „Billboard” poinformował, że artystkę udało się uratować i jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trafiła już pod opiekę lekarzy. Policja w Dublinie nie chce jednak komentować sytuacji. 

W kwietniu 2015 roku O’Connor stwierdziła, że „Internet to najbardziej niebezpieczne miejsce na ziemi dla dzieci i kobiet”. Wokalistka chciała zrezygnować z działalności na Facebooku z powodu stalkerów. Zamieściła nawet ich zdjęcia. W ten sposób chciała ostrzec innych przed podobnymi atakami. Z kolei w lipcu, kiedy na okładce prestiżowego magazynu muzycznego „Rolling Stone” znalazła się Kim Kardashian, stwierdziła, że „muzyka oficjalnie umarła”.

Więcej: