Paul Simon przejdzie na emeryturę?

Paul Simon przejdzie na emeryturę? ons.pl

Artysta chce na jakiś czas zrezygnować z pracy. Czy trasa koncertowa promująca album „Stranger to Stranger” jest ostatnią w jego karierze? 

Paul Simon zajął się muzyką w 1957 roku. Przez wiele lat występował z Artem Garfunkelem, a cały świat śpiewał ich wielki przebój „The Sound of Silence”. Po rozpadzie zespołu muzyk zajął się karierą solową i występuje do dziś. W wywiadzie dla dziennika „New York Times” zdradził jednak, że być może wkrótce zrezygnuje z koncertowania.

"

Show-biznes przestał mnie w zupełności interesować - stwierdził. "

Wokalista powiedział, że występy sprawiają mu coraz więcej problemu i bardzo go męczą. Przez to wszystko musi bardzo długo odpoczywać pomiędzy kolejnymi koncertami.

"

Zrezygnowanie będzie aktem dużej odwagi. Zobaczę, co się stanie, jeśli odpuszczę. Sprawdzę, kim tak naprawdę jestem. Czy jestem tylko tą osobą, która została zdefiniowana przez to, co robi? A jeśli już tego wszystkiego nie będzie i będziesz musiał zdecydować, kim jesteś? - zastanawiał się Simon. "

Wszystko wskazuje więc na to, że trasa koncertowa promująca wydawnictwo „Stranger to Stranger” jest ostatnia w jego karierze i wraz z jej końcem muzyk przejdzie na emeryturę. Na razie koncentruje się on jednak na występach i chce, żeby każdy z nich był perfekcyjny.

"

Chcę, żeby mój zespół zawsze brzmiał doskonale - zaznaczył. "

Krążek „Stranger to Stranger” ukazał się na początku czerwca 2016 roku. Album od początku zbiera pozytywne recenzje krytyków muzycznych. Singlem promującym płytę został utwór „Wristband”.

"

Jadłem obiad z Paule Muldoonem, który jest poetą i powiedziałem mu, że mam pomysł na tytuł, ale nie wiem, czy chcę go zachować - „Wristband”. On stwierdził, że jest to dobry tytuł, bo może mieć wiele znaczeń - dodał. "

Jakiś czas później, kiedy pisał tekst tej piosenki, miał duże trudności, bo utknął w miejscu i nie wiedział, o czym tak naprawdę chciałby dalej pisać. 

"

Zupełnie znikąd, powiedziałem nagle, że „wristband” (pol. opaska) to po prostu metafora: „Nie możesz wejść do środka. Nie masz tego, co jest wymagane”. I tak właśnie się dzieje. Ta walka toczy się właśnie teraz miedzy bogatymi a biednymi - powiedział. "

Teraz Paul Simon pracuje nad muzyką nieco inaczej niż dawniej. Jest dla siebie dużo bardziej wymagający i nie zaakceptowałby wielu utworów, które satysfakcjonowały go kilka lat temu.

"

Miałem 21 albo 22 lata, kiedy napisałem „The Sound of Silence”. Wydaje mi się, że jestem teraz w zupełnie innym miejscu. Ale czemu lub gdzie - nie mam pojęcia. Myślałem to samo, kiedy komponowałem „Bridge Over Troubled Water” - wow, to jest lepsze niż cokolwiek, co zrobiłem wcześniej. Podobne uczucie powtarzało się wielokrotnie.  "

Jesienią tego roku Simon będzie koncertował w Europie, a następnie chciałby wraz z żoną wyruszyć w roczną podróż. 

Więcej: