Paul McCartney wystąpi w filmie „Piraci z Karaibów”

Paul McCartney wystąpi w filmie „Piraci z Karaibów” ons.pl

Muzyk ma pojawić się w piątej części słynnej serii. Produkcja trafi do kin w maju 2017 roku. 

Według The Hollywood Reporter zdjęcia do filmu „Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales” już się zakończyły, ale reżyserzy Espen Sandberg i Joachim Rønning postanowili nakręcić dodatkową scenę, w której wystąpi Paul McCartney. Producenci nie ujawnili jeszcze, w jaką rolę wcieli się były Beatles ani które postacie do niego dołączą. Wiadomo natomiast, że specjalnie dla niego został napisany scenariusz w taki sposób, żeby nie zmieniać wcześniej nakręconych scen. 

McCartney nie będzie pierwszym brytyjskim muzykiem, który wystąpił w słynnej serii filmów. Wcześniej udało się to gitarzyście zespołu The Rolling Stones - Keithowi Richardsowi. Artysta zagrał w częściach „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” i „Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach” jako kapitan Teague - ojciec głównego bohatera - kapitana Jacka Sparrowa (w tej roli Johnny Depp). To właśnie Richards zainspirował Deppa do tego, żeby jego postać zachowywała się w taki akurat, specyficzny dla siebie sposób. Na razie nie ma jeszcze potwierdzonych informacji, ale być może gitarzysta Stonesów również pojawi się w nowej produkcji. Zobaczcie, jak do tej pory muzyk radził sobie jako aktor.

W filmie „Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales” wystąpią także Geoffrey Rush, Orlando Bloom i Javier Bardem. Premiera produkcji zapowiedziana jest na 26 maja 2017 roku. 

Występ w „Piratach z Karaibów” to nie jedyne wyzwanie, które stoi przed Paulem McCartneyem. W kwietniu 2016 roku wyruszy on w trasę koncertową „One on One”.  Artysta zagra w Ameryce Północnej i Niemczech. Pierwszy koncert odbędzie się 13 kwietnia 2016 roku w Fresno (Kalifornia). Muzyk próbuje też odzyskać prawa autorskie do piosenek Beatlesów, które zostały sprzedane Michaelowi Jacksonowi. W 1985 roku król pop kupił firmę ATV Music, która posiadała prawa do utworów duetu Lennon-McCartney. 

Myślicie, że Paul McCartney poradzi sobie jako aktor?

Więcej: