Paul McCartney wspomina pierwszego rzecznika prasowego Beatlesów

Paul McCartney wspomina pierwszego rzecznika prasowego Beatlesów ons.pl

Tony Barrow zmarł 14 maja 2016 roku w Morecambe w Wielkiej Brytanii. Miał 80 lat. 

Tony Barrow pełnił rolę rzecznika prasowego zespołu The Beatles w latach 1962-68. To właśnie on wymyślił słynne określenie „Fab Four”. Karierę rozpoczął w wieku 17 lat. Pisał wtedy recenzje płyt dla „The Liverpool Echo”. W grudniu 1961 roku Brian Epstein poprosił go, żeby wspomniał o Beatlesach w gazecie. Ten się jednak nie zgodził, ponieważ stwierdził, że nie może polecić grupy, która jeszcze niczego nie nagrała. Kilka miesięcy później rozpoczął współpracę z zespołem z Liverpoolu. To on namówił kapelę, żeby nagrywała świąteczne płyty specjalnie dla członków swojego fan clubu. 

Drogi Barrowa i Beatlesów rozeszły się po śmierci Epsteina. Grupa postanowiła wtedy założyć swoją własną firmę Apple. Tony również zajął się własną działalnością i stworzył Tony Barrow International, znaną później jako Tony Barrow Management. Reprezentował takich artystów jak: The Kinks, The Bay City Rollers, The Monkees, Bee Gees, Tony’ego Bennetta i The Jackson Five. W 1980 roku przeszedł na emeryturę i zajął się pisaniem. W 2005 roku wydał pamiętnik, w którym opisał swoją współpracę z Beatlesami. Książka została zatytułowana „John, Paul, George, Ringo & Me: The Real Beatles Story”.

Jego śmierć potwierdził historyk zespołu The Beatles - Mark Lewisohn, z którym znali się ponad 35 lat. Paul McCartney postanowił oddać hołd zmarłemu przyjacielowi za pośrednictwem Twittera.

"

Tony Barrow był wspaniałym facetem, który pomógł nam w pierwszych latach kariery The Beatles. Był bardzo profesjonalny, ale zawsze gotowy do żartów. Będzie nam go bardzo brakowało, ale wszyscy będziemy o nim pamiętać - napisał muzyk.  "

8 marca 2016 roku zmarł sir George Martin, nazywany „piątym Beatlesem”. Był producentem, kompozytorem, dyrygentem, muzykiem i aranżerem. 11 maja odbyło się specjalne nabożeństwo żałobne na jego cześć. Uczestniczyli w nim m.in. Paul McCartney, Yoko Ono i Elton John. McCartney wygłosił specjalne przemówienie, w którym opowiedział o tym, jak wielki wkład w twórczość Beatlesów miał Martin.

"

Bardzo mi smutno z powodu odejścia drogiego George’a Martina. Mam tak wiele wspaniałych wspomnień z nim związanych, które zostaną ze mną na zawsze. Był prawdziwym dżentelmenem i traktowałem go jak drugiego ojca. Prowadził karierę The Beatles z tak dużą wprawą i dobrym humorem, że stał się przyjacielem nie tylko moim, ale też całej mojej rodziny. Jeżeli ktokolwiek zasłużył na to, żeby być nazywanym „piątym Beatlesem”, to jest to właśnie on - napisał muzyk tuż po śmierci producenta. "

W mediach społecznościowych wspominali go też m.in. Ringo Starr, Sean Lennon, Boy George - wokalista zespołu Culture Club, a także premier Wielkiej Brytanii - David Cameron.

Więcej: