Muzycy, którzy zmarli w 2016 roku

Muzycy, którzy zmarli w 2016 roku ons.pl/Jason Sheldon/REX/Shutterstock/EAST NEWS/EVERETT COLLECTION/AGF s.r.l. /Rex Features

W roku 2016 pożegnaliśmy wielu wspaniałych artystów. Przypominamy ich największe przeboje.

Michel Delpech

Francuski piosenkarz zmarł w sobotę 2 stycznia 2016 roku na skutek choroby nowotworowej. Artysta popularność zdobył w latach 60. i 70. dzięki takim utworom jak: „Pour un flirt”, „Les divorces” czy „Wight is Wight”. Znajdowały się one na czołowych miejscach francuskich list przebojów. Jak pisze agencja dpa, nie ma Francuza, który nie znałby piosenek Delpecha, a jego ok. 200 utworów stanowi „skarb francuskiej kultury”. 

David Bowie

Zmarł 10 stycznia 2016 roku - dwa dni po swoich 69. urodzinach i premierze nowej płyty „Blackstar”. Był wokalistą, multiinstrumentalistą, producentem, malarzem i aktorem. W rzeczywistości nazywał się David Robert Jones. Nazwisko zmienił w latach 60., ponieważ nie chciał być mylony z Davym Jonesem z grupy The Monkees. Pierwszy zespół założył, kiedy miał 15 lat. Jego debiutancki singiel pt. „Liza Jane” nie odniósł sukcesu. Dopiero w kolejnych latach udało mu się stworzyć niezapomniane hity. Popularność przyniosły mu takie utwory jak „Let's Dance” czy „Space Oddity”.

Glenn Frey

Muzyk zmarł w poniedziałek 18 stycznia 2016 roku. Miał 67 lat. Artysta wraz z Donem Henleyem założyli zespół The Eagles w 1971 roku. Frey był gitarzystą, kompozytorem i współtwórcą wielu przebojów słynnej grupy. Jedną z najbardziej znanych piosenek kapeli jest „Hotel California”.

Paul Kantner

Zmarł 28 stycznia 2016 roku na atak serca. Miał 74 lata. Był gitarzystą i piosenkarzem. W latach 1965–1975 należał do zespołu Jefferson Airplane. Grupa była silnie związana z amerykańskim ruchem hipisowskim i antywojennym. Popularność przyniosły jej takie przeboje jak „Somebody to Love” czy „White Rabbit”. Kapela grała głównie psychodelicznego rocka i acid rocka. W 1969 roku wystąpiła na legendarnym festiwalu w Woodstock, obok takich gwiazd jak: Janis Joplin, Jimi Hendrix i Joan Baez. Rozpadła się latach 70. Następnie muzyk zdecydował się na założenie zespołu Jefferson Starship.

Colin Vearncombe

Zmarł 26 stycznia 2016 roku na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Znany był jako Black. Popularność zdobył w 1987 roku dzięki utworowi „Wonderful Life”. Singiel podbił listy przebojów na całym świecie i na wiele lat stał się jego wizytówką. 

Maurice White

Zmarł 4 lutego 2016 roku w swoim domu w Los Angeles. W 1969 roku założył grupę Earth, Wind & Fire. Zespół osiągnął szczyt popularności w 1975 roku dzięki albumowi „That's the Way of the World”. Jego największymi przebojami są utwory „September”, „Shining Star” i „Boogie Wonderland”.

Prince

Zmarł 21 kwietnia 2016 roku. Popularność zdobył w latach 80. Jego debiutancki album zatytułowany "For You" ukazał się w 1978 roku. Co ciekawe, artysta sam zaśpiewał wszystkie partie wokalne, a także samodzielnie zagrał na wszystkich instrumentach, w tym m.in.: gitarze elektrycznej i akustycznej, fortepianie, bębnach i wielu innych instrumentach perkusyjnych. Album "For You" nie zdobył większej popularności. Dopiero kolejne płyty artysty - "Prince" czy "Dirty Mind" - przyniosły mu międzynarodowy sukces. Jednym z jego największych przebojów jest utwór "Purple Rain" z 1984 roku. 

Scotty Moore

Wieloletni gitarzysta Elvisa Presleya - zmarł we wtorek 28 czerwca 2016 roku w swoim domu w Nashville. Był założycielem zespołu Blue Moon Boys, który przez wiele lat występował z królem rock and rolla. Nagrał z nim takie przeboje jak: „Heartbreak Hotel”, „Mystery Train”, „Blue Suede Shoes”, „Hound Dog”, „Jailhouse Rock” czy „(You're the) Devil in Disguise”.

Pete Burns

 Zmarł 23 października 2016 roku. Miał 57 lat. Zdobył sławę w latach 80. jako wokalista grupy Dead Or Alive. Największym przebojem zespołu jest utwór "You Spin Me Round (Like A Record)".

Leonard Cohen

Kanadyjski poeta i piosenkarz zmarł 7 listopada. Miał 82 lata. Do najbardziej znanych ballad Cohena należą m.in. "Hallelujah", "Suzanne", "I'm your man". W październiku ukazała się jego ostatnia płyta zatytułowana "You Want It Darker". Muzyk wyznał wtedy, że chciałby wydać jeszcze kolejne albumy.

George Michael

Wokalista odszedł 25 grudnia 2016 roku. Prawdopodobnie przyczyną śmierci była niewydolność serca. George Michael popularność zdobył w latach 80. jako członek zespołu Wham!. Wylansował z nim takie przeboje jak „Wake Me Up Before You Go-Go”, „Careless Whisper” czy „Last Christmas”. Po rozpadzie grupy z sukcesem prowadził karierę solową. Sprzedał ponad 100 milionów egzemplarzy płyt.

Robert Stigwood

Legendarny menadżer i producent zmarł na początku stycznia 2016 roku w wieku 81 lat. Pochodził z Australii. Pierwszą osobą, którą reprezentował, był wokalista i aktor John Leyton. Od 1966 roku współpracował z zespołem The Who. Podobno zarabiał wtedy tylko 500 funtów. Następnie został menedżerem grupy Cream i Erika Claptona. Największy sukces osiągnął jednak z Bee Gees. Sławę przyniosły mu też filmy i musicale: „Gorączka sobotniej nocy”, „Grease”, „Hair”, „Jesus Christ Superstar” oraz „Evita”, w której wystąpiła Madonna.

George Martin

Nazywano go "piątym Beatlesem". Był producentem muzycznym, kompozytorem, dyrygentem, muzykiem i aranżerem. W sumie przez 50 lat kariery wyprodukował ponad 700 płyt. Współpracę z The Beatles rozpoczął w latach 60. 15 marca 1999 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame. W 1988 roku został komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego (CBE), a w 1996 roku otrzymał tytuł szlachecki.

Eurozet

Eurozet

Przepraszamy, serwis nie jest teraz dostępny.

Zapraszamy ponownie za kilka minut.