Muzycy The Rolling Stones objęci dodatkową ochroną

Muzycy The Rolling Stones objęci dodatkową ochroną ons.pl

Mężczyzna pracujący przy organizacji koncertu Stonesów w Ameryce Południowej został zastrzelony. W tej sytuacji zespół zdecydował się na dodatkową ochronę. 

Według dziennika „The Mirror” 55-letni mężczyzna został zastrzelony w czasie napadu. Napastnicy próbowali przejąć samochód, w którym transportowana była gotówka pochodząca ze sprzedaży alkoholu w czasie koncertu The Rolling Stones na stadionie La Plata w Argentynie. 

W tej sytuacji grupa zdecydowała, że nie odwoła trasy koncertowej po Ameryce Południowej. Postanowiono jednak, że zostaną zwiększone środki ostrożności i każdy z muzyków będzie podróżował osobno pod eskortą uzbrojonych ochroniarzy. 

"

Oczywiście takie rzeczy są brane pod uwagę, kiedy planuje się trasę koncertową. Zwłaszcza zespoły jak The Rolling Stones wiedzą, co może się wydarzyć i jakie podejmują ryzyko, wyjeżdżając do tego typu miejsc. Bogate osoby są zawsze potencjalnymi celami ataków. Ale grupa jest objęta ochroną i strzegą jej najlepsi pracownicy na naszej planecie. Muzycy wybierają odpowiednie hotele, podróżują oddzielnie i mają u boku uzbrojonych ochroniarzy - powiedział informator dziennikarzowi „The Mirror”.

"

W następnych dniach zespół wystąpi jeszcze w Brazylii, Peru, Urugwaju i Kolumbii. 

Niezbyt przychylnie wypowiedział się o grupie Elton John. Artysta, który 5 lutego 2016 roku wydał nową płytę „Wonderful Crazy Night”, stwierdził, że muzyka Stonesów nie jest obecnie zbyt istotna.

"

Myślę, że Mick Jagger wciąż chce być ważny w stacjach radiowych, ale prawda jest taka, że jest inaczej. Myślę, że The Rolling Stones powinien nagrać wspaniały bluesowy album i wrócić do swoich korzeni. Mogliby stworzyć coś takiego jak piosenka Chucka Berry’ego „Come On” - tak jak robili to dawniej. Tak właśnie powinni zrobić - powiedział.  "

Według niego byłoby to o wiele lepsze niż muzyka, którą obecnie nagrywają Stonesi. 

Mick Jagger w ostatnich miesiącach pracował nad serialem „Vinyl”. Opowiada on o Nowym Jorku lat 70. Historia rozpoczyna się w 1973 roku. Właściciel wytwórni muzycznej - Richie Finestra chce utrzymać się w branży i szuka nowych talentów w Stanach Zjednoczonych. W jego rolę wciela się aktor Bobby Cannavale. Poznajemy też nowy zespół The Nasty Bits. Frontmana grupy gra syn Micka Jaggera - James. Światowa premiera serialu odbyła się 14 lutego 2016 roku.

Myślice, że zespół The Rolling Stones powinien przerwać trasę koncertową po Ameryce Południowej?

Więcej: