Gitara Prince’a trafi na aukcję

Gitara Prince’a trafi na aukcję ons.pl

Instrument będzie można wylicytować pod koniec czerwca 2016 roku. Jaka jest jego cena wywoławcza?

Słynna żółta gitara została wykonana na specjalne zamówienie Prince’a. Muzyk zarejestrował na niej takie przeboje jak „Cream” czy „Gett Off”. Grał na instrumencie zwłaszcza w latach 80. i 90. Za sprzedaż przedmiotu odpowiada dom aukcyjny Heritage Auctions z Beverly Hills w Kalifornii.

"

Byłem fanem Prince’a, od najmłodszych lat. Ta gitara od zawsze rzucała mi się w oczy, bo była super cool i stylowa - wyznał obecny właściciel instrumentu - Richard Leece. "

Przedmiot opatrzony jest numerem seryjnym, ma też potwierdzenie autentyczności od technika Prince’a -  Zeke'a Clarka, który zaznaczył, że część gitary została złamana we Francji w 1994 roku, ale później ją naprawiono. 

"

Niestety, to jest chore, ale kiedy ludzie umierają, ich przedmioty stają się jeszcze bardziej wartościowe. Myślę, że to dla mnie zbyt duże ryzyko, żeby trzymać w domu coś tak cennego - przyznał Leece. "

Mężczyzna przyznał, że nie potrafi grać na gitarze, dlatego właściwie zrobił sobie tylko kilka zdjęć z instrumentem zaraz po jego zakupie, a potem trzymał go w nieskazitelnym stanie. Zobaczcie ten przedmiot.

Gitarę będzie można wylicytować 24 czerwca 2016 roku, a jej cena wywoławcza wynosi 30 tysięcy dolarów, czyli ponad 115 tysięcy złotych. Na aukcję trafią też różne nagrody Prince’a oraz oryginalne dema takich piosenek jak „Just as Long as We’re Together”, „My Love Is Forever” czy „Jelly Jam”. 

Prince zmarł 21 kwietnia 2016 roku. Wciąż nieznane są przyczyny jego śmierci. Jedną z teorii jest to, że muzyk przedawkował leki. Od kilku lat cierpiał na ból biodra, jednak ze względu na swoją wiarę (był Świadkiem Jehowy), nie chciał poddać się operacji. Jego współpracownik twierdzi, że wokalista był uzależniony od środków przeciwbólowych. Brał je, dlatego, że inaczej nie mógłby występować. Fryzjerka Prince’a stwierdziła z kolei, że nic dziwnego, że piosenkarz cierpiał, bo od 30 lat skakał na scenie w butach na wysokim obcasie. 

Wokalista nie zostawił testamentu, dlatego spadek po nim otrzyma jego najbliższa rodzina. Do sądu wciąż zgłaszają się nowe osoby, które twierdzą, że są krewnymi muzyka. W tej sytuacji sędzia Kevin Eide poprosił o zbadanie próbki krwi Prince’a, aby ustalić jego DNA. Ciało artysty zostało skremowane w sobotę 23 kwietnia 2016 roku w czasie prywatnej uroczystości pogrzebowej. Uczestniczyła w niej rodzina artysty, jego przyjaciele i zaprzyjaźnieni muzycy. 

Więcej: