Cliff Richard pozwie BBC?

Cliff Richard pozwie BBC? Derren Nugent/Photoshot/REPORTER/EAST NEWS

Muzykowi nie podoba się to, że przeszukanie w jego domu, do którego doszło w 2014 roku, zostało pokazane w telewizji. Był wtedy podejrzany o molestowanie seksualne nieletnich.

Cliff Richard był gościem programu „Good Morning Britain”. Artysta po raz pierwszy od dawna postanowił opowiedzieć o swoich przeżyciach związanych z oskarżeniem go o molestowanie seksualne nieletnich. Zasugerował, że być może wytoczy sprawę telewizji BBC, która pokazała przeszukanie jego posiadłości w Berkshire. Jest zdziwiony, że policja wyraziła na to zgodę.

"

To musiała być nielegalna zmowa. Nie wiedziałem, nie sądziłem, że przeszukania odbywają się ze specjalnym oświetleniem i kamerami oraz ujęciami z helikoptera. To niedorzeczne! Czuję, że mam pełne prawo do tego, żeby iść do sądu. To było rażące naruszenie mojej prywatności - stwierdził. "

Przedstawiciele telewizji BBC postanowili przeprosić piosenkarza. W oficjalnym oświadczeniu napisali:

"

BBC jest bardzo przykro, że sir Cliff Richard, który przez wiele lat pracował z nami jako muzyk, doznał tyle cierpień. "

Wokalista udzielił także wywiadu Glorii Hunniford. Przyznał, że ostatnie lata były dla niego traumatyczne. Mimo wszystko nie chce mówić o swojej orientacji seksualnej i nigdy nie odpowie na pytanie, dlaczego nie ożenił się.

"

Moje życie osobiste to tylko i wyłącznie moja sprawa - powiedział stanowczo. "

Według niego niektóre rzeczy po prostu nie powinny interesować dziennikarzy i fanów.

"

Zawsze czułem, że jestem jedną z najbardziej otwartych osób. Udzieliłem więcej wywiadów niż niejedna osoba na całym świecie. Nie mam nic przeciwko opowiadaniu o różnych rzeczach, ale pewne sprawy są tylko moje. Zabiorę je ze sobą do grobu. Na przykład nie rozmawiam o mojej rodzinie, mojej seksualności, ponieważ prasa czasami, mimo dobrych intencji, potrafi wszystko przekręcić. Wszystkim jest potem przykro. "

W ten sposób artysta chce uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. Richard wyznał, że w czasie śledztwa nie było mu łatwo i nie chciałby, żeby coś takiego się powtórzyło. 

"

Pierwsze dni były najgorsze. Myślałem, że mogę się nigdy z tego nie wyplątać i pójdę do więzienia na długie lata za coś, czego nie zrobiłem.  "

Ostatecznie prokuratura uznała, że nie ma wystarczających dowodów, by oskarżyć Richarda i zakończyła dochodzenie. W sumie przeciwko Richardowi toczyły się 3 śledztwa. We wrześniu anonimowy przyjaciel wokalisty ujawnił, że policja zakończyła jedno z nich, ponieważ nie udało się znaleźć wystarczających dowodów na poparcie oskarżenia skierowanego przeciwko niemu. Artysta udowodnił, że nigdy nie przebywał sam na sam z dwoma mężczyznami, którzy oskarżyli go o napaść. 

Więcej: