Brian Johnson: Nie miałem wyboru

Brian Johnson: Nie miałem wyboru Cindy Barrymore/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Muzyk zrezygnował z występów z AC/DC. W oficjalnym oświadczeniu wokalista szczegółowo wyjaśnił, przyczyny swojej decyzji.

Wielu fanów zaskoczyła informacja, że to właśnie Axl Rose z Guns N' Roses zastąpi Briana Johnsona. Zespół AC/DC nie miał jednak wyboru i musiał znaleźć nowego wokalistę jak najszybciej. 

"

Mamy szczęście, że Axl Rose zaoferował swoją pomoc - napisali muzycy na swoim profilu na Facebooku. "

Johnson postanowił odnieść się do tych informacji i wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Wyjaśnił w nim m.in., że musiał podjąć taką właśnie decyzję, bo groziła mu całkowita utrata słuchu.

"

Od jakiegoś czasu zdawałem sobie sprawę, że częściowa utrata słuchu zaczęła przeszkadzać mi w występach na scenie. Miałem trudności, żeby usłyszeć gitary, a ponieważ nie byłem w stanie wyraźnie słyszeć pozostałych muzyków, bałem się, że to niekorzystnie wpłynie na jakość mojego występu. Szczerze mówiąc, nie mogłem z czystym sumieniem pozwolić na coś takiego. Nasi fani zasługują na to, żebym śpiewał na najwyższym poziomie, a jeżeli z jakiegoś powodu nie mogę im tego zapewnić, nie chcę ich zawieść ani rozczarować. Nie mogę też sprawić, żeby pozostali członkowie AC/DC musieli się wstydzić. Nie lubię uciekać. Zawsze doprowadzam do końca wszystko to, co zaczynam. Jednak lekarze wyrazili się jasno, że nie mam wyboru i muszę przestać występować podczas tej i prawdopodobnie też kolejnych tras koncertowych - napisał Johnson. "

Muzyk przyznał, że diagnoza bardzo go zasmuciła, ale w najbliższej przyszłości nie powinien grać na dużych obiektach, gdzie poziom dźwięku stanowiłby dla niego zagrożenie.

"

Bycie częścią AC/DC, nagrywanie piosenek i występy przed milionową publicznością przez ostatnie 36 lat to dzieło mojego życia. Nie mogę sobie wyobrazić, jak żyć bez tego wszystkiego, ale na razie nie mam wyboru. Jedno jest pewne - będę obecny na każdym koncercie AC/DC, jeśli nie ciałem, to na pewno duchem.  "

Artysta podziękował też pozostałym członkom zespołu za wsparcie, jakie mu okazali. Obiecał również fanom, że to nie jest jego definitywne rozstanie z muzyką.

"

Lekarze powiedzieli mi, że mogę wciąż nagrywać w studiu i mam zamiar to robić. W tej chwili moim głównym celem jest kontynuowanie leczenia, aby poprawić mój słuch. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej i pozwoli mi to wrócić do występowania na żywo. Rezultat jest wprawdzie niepewny, ale jestem optymistą. Czas pokaże - dodał. "

Tymczasem AC/DC wraz z Axlem Rose’em wyruszy w trasę „Rock or Bust”. O tym, jak wokalista spisze się w nowym zespole, przekonamy się już  7 maja 2016 roku w czasie pierwszego koncertu w Lizbonie. 

Więcej: