Biografia Ringo Starra do wygrania w Radiu ZET Gold

Biografia Ringo Starra do wygrania w Radiu ZET Gold Materiały promocyjne

Chcesz zdobyć biografię legendarnego perkusisty grupy The Beatles? Słuchaj uważnie programu Piotra Sworakowskiego "Po pierwsze: muzyka!" i wygraj jeden z egzemplarzy książki. 

Autorem publikacji "Ringo" jest Michael Seth Starr. To pierwsza tak dokładna opowieść o życiu i karierze perkusisty The Beatles – od naznaczonego chorobami dzieciństwa przez życie w blasku sławy i trudny, pełen sprzecznych emocji okres po rozpadzie zespołu aż po powrót na szczyt, gdy po latach problemów oraz walki z nałogiem Ringo odrodził się jako jedna z najbardziej cenionych i uwielbianych legend rock and rolla. Książka odpowie na pytania: Z jakiego powodu przybrał pseudonim? Czy podczas spotkania z królową Elżbietą II był naćpany? Dlaczego The Beatles ukrywali jego odejście z zespołu? Jakie konsekwencje miała odmowa wizyty u filipińskiego dyktatora? Kim tak naprawdę jest Ringo Starr?

"

Nie wiem, ilu muzyków zaczęło grać dzięki Ringowi, ale wiem, że wśród perkusyjnej starszyzny Ringo jest bardzo doceniany, ponieważ to świetny bębniarz. Mogę o nim mówić w samych superlatywach - powiedział kiedyś Phil Collins. "

Ringo Starr to nie tylko doskonały perkusista. Czasami udzielał się również wokalnie. Można go usłyszeć w takich piosenkach jak „With a Little Help from My Friends” czy „Yellow Submarine”. Po rozpadzie Beatlesów zajął się karierą solową. Został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame w 1988 roku jako członek The Beatles i w 2015 jako artysta solowy.

Poniżej prezentujemy fragment biografii tego muzyka.

"

„Ledwo dołączył do zespołu – mówił wiele lat później White. – Był zdenerwowany, ale próbował grać… Mówił, że grał z niewielkim opóźnieniem, czego perkusista raczej nie powinien robić. Problem w tym, że dali mu tamburyn i nie radził sobie z nim zbyt dobrze. Nie było tragedii, ale szło dużo trudniej, niż powinno”.

Na domiar złego Ringo został także odstawiony na boczny tor i grał jedynie na marakasach w kolejnej kompozycji Lennona i McCartneya – P.S. I Love You – w której za perkusją ponownie zasiadł White. Ringo mówił: „Ten drugi koleś grał na bębnach, a ja dostałem marakasy. Pomyślałem sobie: »To koniec. Skończę tak samo jak Pete Best«. Byłem załamany, fatalna sytuacja. Doszedłem do wniosku, że przemysł muzyczny to bagno. Wszystkie plotki okazywały się prawdą. Jeśli nie nadawałem się do nagrywania płyt, to równie dobrze mogłem od razu odejść”. 

„Dopiero po latach zdałem sobie sprawę, jak bardzo go zraniłem, choć wcale nie miałem takiego zamiaru”, mówił 50 lat później Martin podczas wywiadu udzielanego wspólnie z Paulem McCartneyem. „On jest bardzo wrażliwy, a my nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak bardzo go to zabolało – odpowiadał McCartney. – Ale jakoś to przełknął. Nie grał zbyt precyzyjnie, a ty byłeś przyzwyczajony do pracy z perkusistami, którzy grali w punkt”. "

Fragmenty książki zaprezentujemy również w programie "Po pierwsze: muzyka!". Słuchaj codziennie od 18:00 do 21:00 i wygraj biografię Ringo Starra!

Więcej: