1985: „Take On Me” grupy A-ha na 1. miejscu w Stanach Zjednoczonych

1985: „Take On Me” grupy A-ha na 1. miejscu w Stanach Zjednoczonych Ilpo Musto / Rex Features/EAST NEWS

19 października 1985 roku piosenka „Take On Me” dotarła do 1. miejsca amerykańskiej listy przebojów. Co przesądziło o sukcesie tego utworu?

Pierwsza wersja piosenki zatytułowana „The Juicy Fruit Song” powstała w 1981 roku. Zostały w niej zawarte elementy przyszłej kompozycji „Take On Me”. Wkrótce potem Pål Waaktaar i Magne Furuholmen zaprosili do współpracy nowego wokalistę - Mortena Harketa. Wspólnie nagrali utwór „Lesson One”, który następnie wyewoluował do „Take On Me”.

Dwie wersje piosenki

Pierwsza wersja piosenki nie odniosła większego sukcesu. Dotarła jedynie do 137. miejsca brytyjskiej listy przebojów, co bardzo rozczarowało A-ha. Nową wersję wyprodukował Alan Tarney i dopiero utwór w takiej formie spodobał się publiczności. Piosenka dotarła do 1. miejsca listy przebojów w Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w 36 innych krajach (m.in.: Norwegii, Belgii, Niemczech, Włoszech).

Teledysk

Do obu wersji powstały teledyski. W pierwszym zespół śpiewa piosenkę na niebieskim tle, natomiast drugi został wyreżyserowany przez Steve’a Barrona i nakręcony w kawiarni Kim's Café. W video wykorzystano sceny „malowane ołówkiem” oraz „żywe” obrazy. Całość została stworzona dzięki specjalnemu urządzeniu - rotoskopowi. Montaż klipu trwał 16 tygodni. 

"

Wiedziałem, że to będzie dobrze wyglądać, ale nie przypuszczałem, że video przez rok będzie pojawiało się w MTV - stwierdził Mike Patterson, który montował klip. "

Teledysk opowiada romantyczną historię, w której mężczyzna walczy z 2 konkurentami o serce wybranki. W 1986 roku video zdobyło 6 nagród MTV Video Music Awards i było nominowane do 2 kolejnych. 

"

Nie mam żadnych wątpliwości, że piosenka została hitem dzięki temu teledyskowi. Utwór ma bardzo chwytliwy rytm, ale to taki singiel, którego trzeba posłuchać kilka razy. Naprawdę nie sądzę, że udałoby się odnieść sukces bez tego video - powiedział Magne Furuholmen. "

Według dziennikarza serwisu Allmusic:

"

To klasyczny utwór w stylu new wave z wplecionymi klawiszami z bardzo emocjonalną linią melodyczną, zwłaszcza dzięki wokalowi Mortena Harketa. "

Nie ma wątpliwości, że jest to jeden z największych hitów A-ha.

Też zachwycacie się teledyskiem do tej piosenki? 

Więcej: