1984: „When Doves Cry” przebojem w Stanach Zjednoczonych

1984: „When Doves Cry” przebojem w Stanach Zjednoczonych ons.pl

7 lipca 1984 roku na 1. miejsce amerykańskiej listy przebojów trafił utwór „When Doves Cry” Prince’a. Na szczycie zestawienia spędził pięć tygodni.

„When Doves Cry” napisał Prince na potrzeby filmu „Purple Rain”. Utwór trafił na album o tym samym tytule i był pierwszym singlem promującym to wydawnictwo. Artysta został poproszony przez reżysera produkcji o skomponowanie piosenki, która będzie pasowała do konkretnego fragmentu mówiącego o problemach z miłością. Następnego dnia muzyk wymyślił „When Doves Cry”, który inspirowany był jego związkiem z Susan Moonsie z zespołu Vanity 6.

W filmie „Purple Rain” słyszymy ten utwór w scenie, w której główny bohater grany przez Prince’a traci swoją dziewczynę Apollonię. Wokalista jeździ motocyklem, a w tle pokazane są jego wspomnienia związane z ukochaną. Tekst piosenki „When Doves Cry” odnosi się również do jego relacji z ojcem. W produkcji tata często bije jego mamę, dlatego artysta nazwał go zbyt „wymagającym”.

Teledysk do tej piosenki wyreżyserował sam Prince. Klip miał swoją premierę w telewizji MTV. Wideo rozpoczyna się od sceny, w której tytułowe białe gołębie wylatują przez drzwi, a oczom widzów ukazuje się muzyk, który siedzi w wannie. Widzimy też fragmenty filmu „Purple Rain” oraz występ zespołu The Revolution. W 1985 roku teledysk otrzymał nominację do nagrody MTV Video Music Awards w kategorii „Najlepsza Choreografia”. Klipu nie znajdziemy w serwisie YouTube, ponieważ artysta w 2014 roku usunął swoje konta z Facebooka i Twittera oraz skasował wszystkie klipy z YT. 

"

YouTube nie płaci odpowiednich opłat licencyjnych. Wasze obawy powinny zostać skierowane do tej firmy, a nie do mnie - stwierdził. "

Piosenka „When Doves Cry” znalazła się na szczycie listy przebojów w Stanach Zjednoczonych, Australii oraz Kanadzie. W Wielkiej Brytanii trafiła na 4. pozycję. W kwietniu 2016 roku po śmierci Prince’a ponowie weszła na listę w USA. Dotarła do 8. miejsca.

Lubicie ten utwór?

Więcej: