1984: Powstał teledysk do utworu „I Want To Break Free”

1984: Powstał teledysk do utworu „I Want To Break Free” Ilpo Musto/Rex Features/EAST NEWS

22 marca 1984 roku zespół Queen rozpoczął pracę na klipem do piosenki „I Want To Break Free”. Utwór pochodzi z płyty „The Works”.

Piosenkę skomponował basista John Deacon w 1983 roku. Jej tekst odnosi się do ruchu wyzwolenia kobiet, ale został napisany z perspektywy mężczyzny. Nie zabrakło też wątku miłosnego. Bohater kilkukrotnie powtarza, że się zakochał i że nie chce być samotny. 

Popularnością cieszył się zwłaszcza teledysk do tej kompozycji. Wyreżyserował go David Mallet. Zdjęcia kręcono 22 marca i 4 maja 1984 roku w studiu Limehouse Studios. Koszt klipu wyniósł ok. 100 tysięcy funtów. Jest to parodia brytyjskiej opery mydlanej „Coronation Street”.

"

W przeszłości nakręciliśmy kilka poważnych, epickich teledysków, dlatego pomyśleliśmy, że tym razem moglibyśmy się zabawić. Chcieliśmy, żeby ludzie wiedzieli, że nie traktujemy siebie zbyt poważnie i że potrafimy śmiać się z samych siebie. Myślę, że to udowodniliśmy - stwierdził Roger Taylor.

"

W wideo Freddie Mercury przebrany jest za gospodynię domową, która próbuje „wyrwać się ze swojego codziennego życia”. Muzyk wzorował się na postaci Bet Lynch, która w serialu była blondynką. On uznał, że w tym kolorze włosów wyglądałby głupkowato, dlatego wybrał brązową perukę. May zagrał bardziej zrelaksowaną panią domu, Deacon jest konserwatywną staruszką, a Taylor - uczennicą, która popiera postawę Mercury’ego. Początkowo wszyscy uważali, że to właśnie wokalista zespołu Queen wpadł na ten pomysł.

"

Ludzie twierdzili, że tylko on mógł to wymyślić, bo to jest coś w jego stylu, ale tak naprawdę to pomysł dziewczyny Rogera. To ona zaproponowała, żebyśmy sparodiowali bohaterki „Coronation Street” - powiedział Brian May. "

Co ciekawe, Mercury, grając gospodynię domową, ma wąsy, ale na potrzeby jednej z kolejnych scen zdecydował się je zgolić. Początkowo w Stanach Zjednoczonych zabroniono emitowania tego klipu. Tamtejsza publiczność nie dostrzegła żartobliwego charakteru wideo i uznała, że jest to deklaracja biseksualizmu Freddiego. Zupełnie inaczej było w Wielkiej Brytanii, gdzie klip uznano za zwykły dowcip. Zobaczcie ten teledysk.

Piosenka trafiła na 3. miejsce brytyjskiej listy przebojów, a w Stanach Zjednoczonych ze względu na brak promocji była dopiero 45. 

Podoba Wam się ten teledysk?

Więcej: