1982: Ukazał się singiel „Ebony and Ivory”

1982: Ukazał się singiel „Ebony and Ivory” PATRICK KOVARIK/AFP/EAST NEWS/ons.pl

29 marca 1982 roku Paul McCartney i Stevie Wonder wydali singiel „Ebony and Ivory”. Piosenka trafiła na album „Tug of War”.

„Ebony and Ivory” skomponował Paul McCartney, a produkcją zajął się George Martin. Utwór odnosi się do kwestii równości rasowej. Jako metafory użyto kolorów klawiszy fortepianu. Tytułowy „Ebony” (heban) to czarny, a „Ivory” (kość słoniowa) - biały. W ten sposób autorzy próbują pokazać, jak ważna jest integracja międzyludzka. McCartney wymyślił ten tytuł, kiedy usłyszał przemówienie aktora Spike’a Milligana, który powiedział:

"

Czarne nuty, białe nuty. Musicie grać obie, żeby powstała harmonia, ludzie! "

Byłemu Beatlesowi bardzo spodobała się ta analogia. Wiedział, że można nauczyć się grać tylko na białych lub czarnych klawiszach fortepianu, ale żeby powstała wspaniała melodia, trzeba je połączyć. W ten sposób muzyk chciał przekazać wiadomość, że ludzie różnych ras, o różnych kolorach skóry mogą żyć w harmonii i jedności.

Paul McCartney zaczął nagrywać tę piosenkę sam, ale w pewnym momencie wpadł na pomysł, że mógłby zaprosić do współpracy jakiegoś innego artystę. Szybko stwierdził, że idealnie w tej kompozycji brzmiałby Stevie Wonder. Wysłał mu demo z nagraniem i wkrótce po tym otrzymał wiadomość, że wokalista zgadza się zaśpiewać ten utwór w duecie. Był bardzo poruszony i całym sercem popierał przekaz, który niesie ze sobą piosenka. 

Wonder i McCartney nagrali ten singiel na żywo w studiu, ale ze względu na zbyt napięty grafik obu artystów, teledysk nakręcili osobno. Zobaczcie to wideo.

Utwór trafił na 1. miejsce listy przebojów w Stanach Zjednoczonych i na szczycie zestawienia spędził 7 tygodni. Podobny sukces odniósł w Wielkiej Brytanii. Piosenka została zakazana w Republice Południowej Afryki. Oficjalnym powodem było to, że kiedy Stevie Wonder w 1984 roku otrzymał Oscara za „I Just Called to Say I Love You”, zadedykował nagrodę Nelsonowi Mandeli. To jedyna kompozycja w karierze Paula McCartneya, której nie wolno było tam emitować.

Lubicie ten utwór?

Więcej: