1979: „Too Much Heaven” na 1. miejscu w Stanach Zjednoczonych

1979: „Too Much Heaven” na 1. miejscu w Stanach Zjednoczonych UNIMEDIA/Rex Features/EAST NEWS

6 stycznia 1979 roku piosenka „Too Much Heaven” zespołu Bee Gees trafiła na 1. miejsce amerykańskiej listy przebojów. Na szczycie zestawienia utwór utrzymał się 2 tygodnie.

W 1978 roku grupa Bee Gees nagrała piosenkę na rzecz funduszu „Muzyka dla UNICEF-u” (Music for UNICEF). Zespół zaprezentował utwór „Too Much Heaven” na specjalnym koncercie zorganizowanym 9 stycznia 1979 roku. Singiel skomponowali Barry, Robin i Maurice Gibb tego samego dnia, kiedy napisali „Tragedy”. Mieli wtedy akurat wolne popołudnie i nie musieli pracować nad filmem „Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band”. 

Piosenka trafiła potem na album „Spirits Having Flown”, który ukazał się w lutym 1979 roku. Był to najdłużej nagrywany utwór z tej płyty, ponieważ składał się z 27 ścieżek wokalnych. Singiel ukazał się jesienią 1978 roku i początkowo nie cieszył się popularnością. Dopiero kiedy zaczęła się akcja „Muzyka dla UNICEF-u”, utwór podbił listy przebojów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W Wielkiej Brytanii kompozycja znalazła się na 3. pozycji. Sukces tej piosenki sprawił, że grupie udało się zebrać ponad 7 milionów dolarów. Cała kwota została przekazana na rzecz UNICEF-u. Według ówczesnego Sekretarza Generalnego ONZ - Kurta Waldheima - była to „wybitna i hojna inicjatywa”.

Zespół Bee Gees został nawet zaproszony do Białego Domu na spotkanie z prezydentem Jimmy’m Carterem, który podziękował grupie za datek. Przyznał też, że nie śledzi kariery zespołu, ale za to jego córka jest wielką fanką Bee Gees. 

„Too Much Heaven” to powolna ballada, która była zupełnie inna od singli promujących płytę ze ścieżką dźwiękową do filmu „Gorączka Sobotniej Nocy”. 

"

Chcieliśmy pójść w stronę R&B, a jednocześnie zachować naszą liryczną moc oraz siłę naszych melodii - powiedział Barry Gibb. "

Wielu artystów nagrało cover „Too Much Heaven”. Swoje wersje tej piosenki zaśpiewali m.in.: Alan Tam, zespół US5, Beverley Knight czy Paul McCartney. 

Lubicie ten utwór?

Więcej: